Zmierzając do raju?
Nie nazwałabym tego rajem. Trwale i sukcesywnie ciągnie mnie do piekła, dzień za dniem, napad za napadem. Każda taka akcja to jeden mały kroczek.
Już myślałam, że będzie ok. ale nie jest. waga wzrosła 4 kg. i od nowa się zaczęło.
Dzissiaj muszę się pokazać na gaudeamusie, chyba umrę ze wstydu że przytyłam.
Jest mi tak strasznie ciężko momentami... Żarcie zaprząta całą moją głowę, całe moje myśli. Zasypiam myśląc o żarciu, budzę się myśląc o żarciu i biegnąć na czuja do lodówki...
A potem jak już zjem, to juz mi się odechciewa tego jedzenia.... i usuwam je z siebie....
ale potem znowu chcę...
i znowu nie chcę....
Chcę się zmobilizować i z tym skończyć. definitywnie...
3 miesiące temu się zaczęło to piekło...:(
direttamente-a-paradiso 2007-06-16 11:24:46
skomentuj (0)
14 kwietnia
Super urodziny. Najpierw dużo życzeń, radości, docenienia prawdziwych wartości.
Potem mamusia. Moja kochana mamusia. I kłótnia. Taka, którą dołoże niestety (podświadomie) do kolekcji moich złych wspomnień z mamusią. Zajebiste urodziny, dziękuję Mamo.
Dziękuję tym, którzy pozwolili, aby ten dzień chociaż na chwilę nabrał koloru.
direttamente-a-paradiso 2006-04-14 22:08:13
skomentuj (0)
Pusto mi.
albo raczej nie mi pusto, tylko ja jestem pusta. nie kontroluje tego co robie, co mówie. w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego że moim zachowaniem mogę zrobić komuś przykrość...
Głupota straszna.
albo ja jestem głupia.
jestem.
direttamente-a-paradiso 2006-03-19 22:00:09
skomentuj (0)
Je ne comprends pas ce monde
Siedzę i rodzę w bólach już chyba 3 godzinę autokreacjonizm Kochanowskiego... Taka stagnacja... Za 25 minut Tomasz 19 skończy... w sumie to "kończenie" jest bez sensu. Skończe 18 i co? i nic. dalej się będę musiała słuchać mamusi. szczerze to lepiej spróbuje być troche mniej pyskata. To chyba wszystko zalezy od nastawienia nie od wieku.
W ogóle jutro pogrzeb Kapitana Mączki. Przykre to jest, kurwa spieszmy się kochać ludzi, naprawdę...
Fajnie jakby mnie ktos pokochał zanim umrę.
Wiem że jakość merytoryczna moich notek drastycznie spada z noty na notę ale nic na to nie poradzę, że w glowie rodzi mi sie wielki chaos.
direttamente-a-paradiso 2006-02-05 23:38:15
skomentuj (0)
Nowy Rok
No jest już 2006. i co się zmieniło? Oczywiście nic. Paradoksalnie śmieję się - ze swoich podsumowań. Pamiętam, jak w sierpniu, 2 tygodnie przed pójściem do "cudownego" lo9 stwierdziłyśmy z Kasicą, że najpóźniej w październiku będziemy się razem śmiać z tego, że dwa miesiące temu byłam jeszcze dziewicą... Uśmiecham się smutno teraz przypominając sobie tamtą refleksję.
Wieczny singiel...póki co to się ładnie nazywa. Ale chyba pora zacząć się przyzwyczajać. Widocznie jest w moim charakterze coś, co odpycha.
Tylko problem teraz jest jak dojść do tego - co.
direttamente-a-paradiso 2006-01-07 18:06:46
skomentuj (2)
i am so tired of being here part 2
jestem zmęczona, bardzo zmęczona myśleniem. Nie mam siły myśleć w ogóle już drugi dzień. Myśl o moich znajomych, kumplach w ogóle o ludziach dookoła mnie, mnie przytłacza, bo jestem zdezorientowana, nie wiem co mam myśleć, nie wiem czy mam w ogóle mysleć...
Zgrywam sie coraz bardziej, coraz częściej, udaję, że mam dobry humor, żeby innych nie męczyć swoim ciągłym złym nastawieniem, żeby nie mulić...Ale czasem sama robię tak specjalnie...to takie żałosne... To że nie chcem męczyć innych swoim złym nastaiweniem jest tak łudząco prawdziwe, że aż niektórzy mi piszą 'aż takim optymistą jak ty nie jestem'...
To ciekawe, ale ucze sie grac nowe role, sobie załozyc maske odpowiednią do sytuacji w jakiej sie znajduje/znajde...
Nie ma nikogo kto by mi mógł pomóc.
direttamente-a-paradiso 2005-11-18 22:58:08
skomentuj (3)
i am so tired of being here
Wiem, że piszę to tylko dla siebie, dlatego piszę.
Czekam na Tomka. słucham piosenek. Takich, jakich nie powinnam. Palę kadzidło.
Ogólnie robię rzeczy jakich nie powinnam. Skończyła się złota jesień, która jeszcze jakoś utrzymywała dobry nastrój. Teraz zaczęła się jej ponura i szara część. Właściwie jeszcze nigdy tak bardzo nie przeżywałam tego że tak wlaśnie się dzieje.
10 listopada. W szkole próbowali umoralaniać jakimś marnym apelem że jesteśmy polakami, o naszej polskości. Pf xxx na to.
Nie czuję się dobrze sama ze sobą, ostatnio jeszcze się to nasililo, coraz częściej zaczynam się zgrywaać i o dziwo przy tych, na których mi najbardziej zależy.
Czuję się zużyta, wypompowana, bez żadnego potencjału.
Camille, weź się za siebie dzieciątko póki nie bedzię za późno...
direttamente-a-paradiso 2005-11-10 16:44:49
skomentuj (1)